Tag: Regent

Zawilec, wawrzynek i bluszcz, czyli Skarpa Dobrska

W świecie polskiego wina dzieje się wiele dobrego. Czasy poklepywania się po plecach i krzesania pochlebnych słów o brzydkim kaczątku już dawno minęły – wina prezentują światowy poziom i coraz częściej przyprawiają o szybsze bicie serca. Pogodziłem się już z tym, że nie sposób nadążyć za premierami nowych win z winnic już nam znanych i spróbować owoców pracy wszystkich debiutantów, ale nadarzających się okazji zapoznania się z polskimi winami nie odpuszczamy. Tym bardziej nie, jeśli mowa o takich winach jak te z Winnicy Skarpa Dobrska, przez wielu na przestrzeni ostatnich miesięcy nazwanych debiutem roku.

Winnica Skarpa Dobrska to wspólny projekt Leopolda Będkowskiego i Sylwii Herbsztajn. Oboje są świeżo po studiach, a winnica to nie scheda po rodzicach, a zupełnie nowy rozdział ich życia budowany od podstaw. Mieliśmy przyjemność poznać Poldka i Sylwię w czasie prowadzonej przez nich degustacji w Dwa przez cztery, a nic tak nie zbliża do wina jak pogawędka z jego twórcami.

Czytaj więcej

W kieliszku wycieczka na Srebrną Górę

Polskie wina to u nas na blogu rollercoaster. Zaczęło się dawno, dawno temu od prób z Winnicą Jaworek. Do dziś nie wiem, czy to efekt kompletnego braku porównania i doświadczenia wtedy, czy faktycznej kiepskiej formy win. Jakiś czas później nastało olśnienie pod wpływem degustacji win Płochockich, a potem wielkie rozczarowanie przy historii z Herbowym. W międzyczasie dopadły nas drobne uniesienia w związku z Jaworkowym Pinotem i Acolonem, którymi uraczył nas Maciek Nowicki.

Patrząc uczciwie, próbka statystyczna to mizerna. Na zeszłoroczny Konwent Winiarzy Polskich — choć się wybieraliśmy — nie udało nam się dotrzeć. Doświadczeń z polskim winiarstwem i jego płynnymi efektami mamy zatem niewielkie. Z tym większą chęcią i entuzjazmem przyjęliśmy nowinę, że wina z Winnicy Srebrna Góra pojawiły się w łódzkim Klubie Wino, a ponadto współwłaściciel winnicy — Mirek Kwiatkowski — poprowadzi degustację sześciu z nich.

O Srebrnej Górze napisali już wzdłużwszerz zarówno Wojtek Bońkowski, jak i Kuba Janicki. Recenzji na innych blogach też nie brakowało, a większość utrzymana była w podobnym tonie. Tym większe mieliśmy nadzieje.

Czytaj więcej

Jeden herb, dwa Herbowe

Jakiś czas temu pisaliśmy o polskim winie Herbowym z Winnicy Zbrodzice, które pojawiło się w sieci sklepów Żabka. Opisywana wtedy butelka pochodziła z Żabki nieopodal biura, a o samym winie wypowiedzieliśmy się — mówiąc delikatnie — dosyć niepochlebnie. Ot, byłem wtedy po prostu przekonany, że to wino jest zwyczajnie słabe i nie ma sobie co nim głowy zaprzątać zanadto.

Trwały wtedy co prawda dyskusje o dopisku Imbottigliato da ICQRF FI/12722 Certaldo Italia widniejącym na kontretykiecie Herbowego i padały zarzuty, że wino wyjeżdża z Polski i wraca, nazwijmy to, nie do końca w stanie niezmienionym. Również i tym się jednak za bardzo nie przejmowałem — dużo jest lepszych win na świecie, na których można oko, nos i usta zawiesić, by zbyt wiele czasu na Herbowe nie poświęcać. Nigdy też nie miałem zacięcia, by bawić się w Sherlocka Holmesa, ani tym bardziej by szukać teorii spiskowych.

Do ponownej refleksji skłoniło mnie jednak szczere zdziwienie mojego przyjaciela, którego zdanie bardzo szanuję. Stwierdził, że strasznie pojechaliśmy po tym Herbowym, a to przecież całkiem dobre wino. Coś mi się wyraźnie nie zgadzało. Nasze kolejne spotkanie wykorzystaliśmy jako dobrą okazję by sprawdzić, co jest na rzeczy. Mieliśmy bowiem na podorędziu inną butelkę Herbowego — pochodzącą z winnicy, a nie z Żabki.

Czytaj więcej