Winne Wtorki #5 — Węgry zawitały do biura
…końca. Nie doszukałem się w Bikaverze struktury i uporządkowania, które dałóby mi poczucie, że to swiadoma produkcja winiarza. Pierwsza szklanka nie sprawiała przyjemności, na drugą niebardzo miałem ochotę. Ze strony kolegów z biura, którzy również spróbowali, padło określenie wino jak wino,…
